Pod lupę biorę popularną wśród szynszylowych maniaków mieszankę ziół dla szynszyli i koszatniczek. Gryziółka, bo o niej będzie mowa jest produktem firmy Herbal Pets, która od wielu lat wprowadza do sklepów zoologicznych różnego rodzaju karmy oparte o zioła.

Gryziółka. Mieszanka kontra samodzielny dobór ziół

W internecie można znaleźć strony na których opisuje się jak samodzielnie mieszać zioła, aby dostarczyć szynszylom w ten sposób niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania witamin i minerałów. Takie rozwiązanie jest szczególnie dobre jeśli nasza szynszyla choruje i wymaga niestandardowego karmienia lub mamy czas i chęć do samodzielnego komponowania ziół. Ja z uwagi na wygodę i brak chorób u moich szynszyli postawiłam na gotowe mieszanki. Gryziółkę stosuję już od dłuższego czasu z uwagi na to, że poza standardowymi ziołami znajdują się w niej również kwiatki i kora drzew. Miesięcznie zużywam paczkę 800g na jedną szynszylę, a finansowo kupno ziół oddzielnie może wyjść na pewno taniej przy większej liczbie szynszyli w stadzie jak się dobrze poszuka, nie koniecznie tylko w sklepach zoologicznych. Przy zapotrzebowaniu miesięcznym przy moich dwóch szynszylach różnica w cenie jest dla mnie nie zauważalna.

Wielkość kawałków w mieszance, a upodobania szynszyli

W Gryziółce z reguły nie znajdzie się długich kłączy i jest to jej i wadą i zaletą jednocześnie. Wadą dlatego, bo moje szynszyle cieszą się niezmiernie gdy dorwą roślinkę wielkich rozmiarów, a z drugiej strony takie kłącze pociąga za soba inne mniejsze kawałki z miski i wszystko ląduje poza miską. A jak jest bałagan z rozsypanych ziół na półce to zwiększa się prawdopodobieństwo, że szynszyla na nie zwyczajnie nasika. W ten sposób mamy dodatkowe sprzątanie i zioła do wyrzucenia.

Kawałki ziół w Gryziółce są pocięte tak by mieścić się w misce i to jest w powyższym konteście zaleta. Niestety mieszanki mają to do siebie, że przez różną ciężkość składników, bardziej się gniotą i kruszą. Herbal Pets pakuję Gryziółkę w kartoniki, żeby ograniczyć maksymalnie jej kruszenie się i do pewnego stopnia to działa, ale na spodzie i tak pozostaję sporo okruchów, które są do wyrzucenia, ponieważ szynszyle ich nie jedzą. To jak dużo okruchów pozostaje zależy także od pory w której zamawia się mieszankę. Gdy kończy się bowiem zapas ziół z zeszłego roku są one drobniejsze. W tym roku zaobserwowałam, że końcówka ziół była w lipcu/sierpniu. Potem jak zamówiłam mieszankę we wrześniu pochodziła już z nowych zbiorów i było mniej okruchów. Mimo tych problemów, w moim przypadku nadal mieszanki mnie osobiście bardziej przekonują.

 

Jakie inne pokarmy warto podawać przy stosowaniu Gryziółki?

Gryziółka jest kompleksową karmą, ale oczywiście siano i woda obok niej to podstawa. Oprócz tego w diecie potrzebna jest jeszcze odrobina tłuszczu, którą ja dostarczam w dobrej jakości granulacie dla szynszyl.

 

A Wy co preferujecie? Kupować gotowe mieszanki czy sami dobieracie zioła?