Rzadko kto decyduję się trzymać szynszylę w domu na swobodzie, choć znałam i takich co mieli cały pokój dostosowany do jej potrzeb. Z reguły decydujemy się na klatkę, bądź wolierę, gdzie spędza większość swego życia. Szynszyla jednak kocha hasać, więc żeby uniknąć codziennego widoku szynszyli w depresji warto zrobić jej ,,mieszkanko” na wypasie.

Po pierwsze..

Bezpieczeństwo!

Klatki często nawet te w sprzedaży dedykowane dla szynszyli mają mnóstwo ostrych zakończeń wewnątrz, np. nedogięte do końca elementy podtrzymujące kraty. Przyjrzyj się dokładnie czy nic co nie powinno nie odstaje.

Często producenci montują też na dnie dużych klatek dodatkową kratę przez którą mają przelatywać nieczystości. Rozwiązanie owszem wygodne i higieniczne, ale nie polecam takiego, bo podczas skoków, szynszyla lądując w szparach może zrobić sobie krzywdę.

Klatka czy woliera?

Zarówna klatka jak woliera mają swoje plusy i minusy o których wspomnę szerzej w oddzielnym artykule, ale przede wszystkim woliera bardziej przypomina naturalne środowisko,  szynszyli będzie przyjemniej przebywając między drewnianymi ściankami, a skolei w wolierrze trudniej np. domyć wszystkie ścianki do czysta.

Wybór miedzy klatka , a wolierą dla szynszyla

Na jak duże klatki czy woliery się zdecydować ?

Najważniejszy wymiar ,,mieszkanka” dla szynszyli to wysokość. Ważne by każda szynszyla miała przynajmniej swoje dwie półeczki na różnych poziomach, po których mogła by skakać. Dla jednej szynszyli starczy więc klatka o wysokości 70 cm, przy dwóch szynszylach 90 cm. Oczywiście im większe królestwo będzie miała nasza szynszyla tym będzie szczęśliwsza.

Gdzie kupić klatkę/wolierę?

Te osoby z zapędem majsterkowicza z chęcią na pewno zrobią wolierę sami, używając do tego np. starej szafy. Jeśli jednak nie masz takich umiejętności czy czasu możesz pokusić się o zakup woliery od hobbystów, którzy w ramach zajęć dodatkowych wykonują z szaf całkiem ciekawe szynszylowe wnętrza, które nieraz robią wrażenie. Znajdziesz ich na facebooku, na olx.pl czy na innych portalach szczególnie tych regionalnych. Jeśli nie zależy Ci na nowej klatce, na portalach z ogłoszeniami znajdziesz wiele osób, które chcą odsprzedać swoją używaną. Nie polecam natomiast kupować w sklepach zoologicznych, jest w nich mały wybór i poprostu jest drogo.

Ile kosztuję klatka dla szynszyli?

Czasem można dostać klatkę używaną praktycznie za darmo, zwłaszcza z jej lokatorami, kiedy to właścicielowi zależy na szybkim oddaniu szynszyli. W przypadku klatki o wysokości 70 cm, ceny zaczynają się przeważnie gdzieś od 100 zł. Nie jest to duża kwota, ale w jej skład przeważnie wchodzą plastikowe półeczki, które lepiej żeby jednak były drewniane, a pręty grubsze, więc warto trochę dopłacić. Przy cienkich prętach klatki bardziej hałasują, jeśli zamontujemy dodatkowo na takich kołowrotek wszystko będzie dzwonić, co bywa szzczególnie uciążliwe w nocy.

Wyposażenie klatki

Poza drewnianymi półeczkami o których już wspominałam, nasza szynszyla będzie czuła się dużo bezpieczniej jeśli będzie miała domek typowy dla szynszyli czyli drewniany, w którym będzie mogła się schować. Średnica wejścia przynajmniej 10 cm, a w środku dobrze żeby dłuższy bok miał ok. 20 cm.

Szynszyla nasza będzie przeszczęśliwa jeśli dodatkowo w klatcę znajdzie się hamak dedykowany dla szynszyli (czyli najlepiej z polaru lub tworzywa z którego nie będą wychodzić nitki) oraz inne zabawki dla szynszyli o których szerzej piszę w osobnym artykule. Przede wszystkim ulubioną rozrywką szynszyla najczęściej okazuję się kołowrotek (obowiązkowo przynajmniej o średnicy 40 cm! Z uwagi na zdrowie dla kręgosłupa) lub karuzela, dysk do biegania, który można położyć na dnie klatki. Dodatkowo możemy sprawić radość szynszylowi zawieszając gałązki na sznurku do ścierania ząbków (koniecznie przeczytaj najpierw jakie rodzaje gałązek może jeść! Na szybko rzucę, że można zerwać i suszyć gałązki z popularnej u nas jabłoni).

Skoro mowa o jedzeniu…

No właśnie poza wiszącymi gałązkami musimy pamiętać, żeby w klatce nie zabrakło miseczki na zioła i na karmę, które będą dobrze przytwierdzone do klatki, żeby szylek nie wysypał jej. Można też zainwestować w ciężkie ceramiczne miseczki, której nie uda mu się przewrócić, ani pogryźć, więc służyć będzie na długo (unikajcie plastikowych miseczek, takie mogą zaszkodzić, a nawet jeśli nie to są lekkie i jedzenie z nich może zostać łatwo wysypane, a miska zjedzona, więc nie posłuży za długo).

Niezbędne jest też poidełko, najlepiej szklane oraz paśnik na sianko. Jeśli w postaci kuli do zawieszania, to należy wieszac ją tak aby szynszyla musiała stanąć do niego na łapkach, unikniemy w ten sposób zabrudzenia sianka, dobrze żeby pręty w kuli były wąsko osadzone, aby szynszyla nie była w stanie włożyć do niego głowy, najlepiej gdyby pyszczkiem mogła sięgać tylko do jej spodu (zdarzały się przypadki zawieszenia w takiej kuli). W sprzedaży są także inne paśniki druciane, ale do których łatwo wejść oraz drewniane zamykane z góry, które jednak są z czasem zjadane.

Akcesoria do kąpieli

Szynszyla nie cierpi wody, kontakt futerka z wodą jest wręcz nie wskazany, bo może się łatwo przeziębić. Szynszyla kąpie się w dedykowanym dla niej piasku i taką np. szklaną kulę  lub  miskę ceramiczną z piaskiem, możemy wkładać jej do klatki (raczej nie dłużej niż parę godzin w ciągu dnia, nie dobrze, żeby piasek był cały czas dostępny ze względu na przesuszanie się skóry od długich kąpieli, chyba, nawet jeśli zauważymy, że nasze szynszylę nie nadużywają piasku warto go wyjąć by go przesiać przez sito z nieczystości).